PZK
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
facebook google+ KONTAKT SZUKAJ
SP7PKI

FORUM KRÓTKOFALARSKIE SP7PKI
NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE
PZK RadioReaktywacja SP9JPA Emisje Cyfrowe

Zachęcamy wszystkich do współtworzenia portalu. Wszelkie informacje, wydarzenia, nowinki techniczne przesyłajcie drogą mail-ową info@pzk.info.pl lub umieszczajcie w formie news-a.

Nawigacja

odc. 109. Tradycja mocy

Tata odchorował wyjazd na spotkanie klubowe, ale jakoś nie może odpuścić jazdy po obyczajach. Gdy spytałem się go o inne ciekawe obyczaje, powiedział, że standardem było parę kilowatów, podczas gdy licencja przewidywała 250W mocy doprowadzonej, czyli ponad 100W do anteny.
- Stacje klubowe, które miały te 250, no góra trzysta, były w mniejszości. Prawie wszyscy mieli więcej i niektórzy się z tym zupełnie nie kryli.
Maładiec na to:
-Oni mieli dopał na dwóch rogatych, a wysterowanie podkręcali, aż anoda się czerwona robiła. Ten sport uprawiały różne stacje i było tam kilku liderów.
Dawny nasłuchowiec oczywiście był w tej dziedzinie biegły:
- Mówisz pewnie o Bydgoszczy plus Szprotawa, Wschowa, kilka warszawskich i oczywiście Śląsk.
- Za prąd sami nie płacili, zasilanie z trzech faz mieli, sprzęt zrobili i nie zawahali się go użyć. Do dziś tak nadają. Pięćset watów to oni mają, ale w driverze.
- Tato, ale jak to było, że nikt ich nie nakrył? Przecież to potężny sygnał! A jak z harmonicznymi?
- Bywało różnie, na zachodzie kraju był sobie klub, który miał końcówę od morskiego nadajnika Wieloryb. Gdy nadawali na siódemce, to się im na 21MHz deiksy zgłaszały.
- I jakoś ich im nikt mocy nie ukrócił? Jak oni to robili?
- Dopóki nie śmiecili poza pasmem i nikomu nie przeszkadzali, to nadawali. Oczywiście w niektórych klubach była też gorzała, jakieś żarcie i to, co zwykle. Ja wtedy w wódzie nadmiernie nie gustowałem, zatem w podobnym klubie siedziałem przy stacji. Mieli bardzo dobrego Kenwooda TS-510, nawet filtr CW był. Za tym TS-em był wzmacniacz, który dawał jakieś 700W.
Maładiec odpowiedział:
- Skromnie. Pewnie trójka komsomolska albo GK-71. Standard.
- Tak, ale to był driver. Za tym stał stopień mocy, który dawał ponad 5kW do anteny. Zasilacz do niego był na stałe zamocowany do ściany kontenera, w którym był ten klub. Gdy przyciskałeś klucz, to cały kontener wibrował. Przechodziłeś obok, to słyszałeś, co nadają. Ot ciekawe, ale nie to było najważniejsze. GU43 w driverze widziałem przecież u Ruskich, a oni się nie rozdrabniają. Tam była jednak inna akcja.
- A co? Pękła flaszka i zalała wzmacniacz, robiąc fajerwerki - jak u Jasia?
- Blisko, ale nie to. Nadawaliśmy, aż tu nagle upalił się odczep od cewki w dopalaczu. Wtedy jeden z kolegów, już nawalony jak stodoła powiedział – a, ch... , naciśnij klucz, to się samo przyspawa.
- I co z nim?
- No kolega jest dziś jednym z najlepszych deiksmanów w SP, dobry operator, naprawdę dobry. W każdym razie chwilę potem zawołałem, a antena była obrócona tyłem. Dostałem z KH6 raport 59+40dB z komentarzem „reduce your power”.

cdn.

Jak wyglądają tacy kontestmani? O, tak:

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.