PZK
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30
facebook google+ KONTAKT SZUKAJ
SP7PKI

FORUM KRÓTKOFALARSKIE SP7PKI
NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE
PZK RadioReaktywacja SP9JPA Emisje Cyfrowe

Zachęcamy wszystkich do współtworzenia portalu. Wszelkie informacje, wydarzenia, nowinki techniczne przesyłajcie drogą mail-ową info@pzk.info.pl lub umieszczajcie w formie news-a.

Nawigacja

odc. 128. Wyjazd nad morze

Gdy cały alkohol wyparował, opróżnione butelki wylądowały w koszu recyklingu szkła a ślady po aktywności załogi minivana dawno znikły, stwierdziłem, że pora odpocząć. Zapakowaliśmy się w dwa samochody i obraliśmy kierunek na wybrzeże. Wcale nie było łatwo. Gdy minęliśmy rondo w Glinojecku, z CB radia dowiedzieliśmy się, że przed nami ponad 20km korka. Ojciec zaklął szpetnie i zdecydowaliśmy, że trzeba to objechać boczną drogą przez wsie. Najpierw jednak musieliśmy się zatrzymać na krótką przerwę. Ojciec wysforował się naprzód, wyszedłby z zasięgu, ale na szczęście mieliśmy CB z emisją SSB – wcisnąłem przycisk +10kHz i przeszliśmy na górną wstęgę. Tam było dobrze słychać i nikt nie przeszkadzał. Nagle usłyszałem znajomy głos mojego kolegi – spytał się gdzie jesteśmy i gdzie jedziemy. Ja mu na to, że nad morze i że korek jak diabli, opisałem z grubsza objazd. Okazało się, że ta informacja i tak mu się dziś nie przyda, bo on jest ... w Torre del Greco pod Neapolem. Upał podobno taki sam jak u nas w kraju. Tylko morze jakby cieplejsze.
Pogadaliśmy trochę, objechaliśmy kilka następnych korków. Skąd tyle ludzi ciągnie nad ten zimny Bałtyk albo sinice w zatoce? – pomyślałem. Coś w tym musi być, skoro my też to robimy.
W końcu pod wieczór dojechaliśmy na miejsce. Otworzyliśmy dwa nieduże osobne pokoje wynajęte od sympatycznej pani, przenieśliśmy wszystkie rzeczy, walizki i poszliśmy prawie całą rodziną nad morze. Tata został w pokoju. Gdy wróciliśmy, zobaczyłem rozwieszone na podwórku dwa dipole a w pokoju rodziców - tatę przy małym transceiverze, ze słuchawkami na uszach i kluczem w dłoni. Mama spytała:
- A kto idzie na kolację?
Ojciec zamruczał i odpowiedział „thanks for the QSO” a potem żachnął się i dodał, że mu się coś zmieszało. Nadał podziękowanie, zapisał łączność do logu i wyłączył radio. Popatrzył się z ukosa na mamę i powiedział.
- Ty kolację robisz, a tutaj taki rarytas słychać, nawet daje się zrobić.
Mama na to:
- Kolacji nie robię, tylko na nią idziemy. Jak nie jesteś głodny, to możesz zostać.
Tata poszedł.
Tym razem głód wygrał.

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.