PZK
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31
facebook google+ KONTAKT SZUKAJ
SP7PKI

FORUM KRÓTKOFALARSKIE SP7PKI
NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE
PZK RadioReaktywacja SP9JPA Emisje Cyfrowe

Zachęcamy wszystkich do współtworzenia portalu. Wszelkie informacje, wydarzenia, nowinki techniczne przesyłajcie drogą mail-ową info@pzk.info.pl lub umieszczajcie w formie news-a.

Nawigacja

odc. 156. Kurs

Stary przez wiele lat suszył mi głowę, że nie umiem telegrafii, bo to świetna emisja itepe. W klubie kurs się już rozkręcił całkiem nieźle, dzieciaki przerobiły cały alfabet i teraz ćwiczą nadawanie i odbiór. Na pasmach też.
Podczas zebrania klubowego dzieciaki siedzą przed transceiverem i słuchają. Akurat nadawała któraś ze stacji okolicznościowych z sufiksem IARU, robiła łączności w kontestowym stylu. Ojciec patrzy na jednego z novice'ów, wskazuje na klucz:
- no siadaj, zobacz gdzieś z boku jak się nadaje i wołaj.
Słuchamy, nagle ojciec krzyczy:
TERAZ!!!
Dzieciak aż podskoczył na krześle, ale manipulatora nie wypuścił, nadaje:
tititi taataataa tititititi...
chwila wątpliwości… jest!
- no to mu odpowiedz R 599 TU
Tak też młody adept nadał. A zadowolony!
Stary jakoś mniej się cieszy, bo jego zdaniem to profanacja, wstyd i w ogóle porażka, by od razu nadawać na elektronicznym kluczu. Kto to słyszał!
Jeden z dzieciaków okazał się jednak sprytniejszy. Zaprogramował znak w pamięci transceivera, dodał słynne R 5NN TU w drugiej pamięci i tak zrobił chyba ze 20 łączności za pomocą kilku przycisków, aż stary stwierdził, że tego oszustwa to już dość. Sam jednak teraz tak nadaje w zawodach. Najwyraźniej zapomniał wół, jak cielęciem był. A może trafniej powiedzieć, że jest jak pies ogrodnika.
Na takich poszukiwaniach i pierwszych łącznościach na telegrafii minęło pół spotkania klubowego. Drugie pół czasu dzieciaki ręcznie wypisywały karty QSL. Znaleźliśmy w bardzo starych zapasach takie najprostsze, w których wszystko wypełniało się ręcznie, włącznie ze znakiem, na odwrocie każdy z nich coś narysował, a to klucz, a to radio. I właśnie te karty polecą przez biuro. Z czasem takich łączności było coraz więcej i dzieciakom się to bardzo spodobało. Od tego czasu dodatkowo ćwiczą przed komputerem.
Niestety ojciec mi psuje nastrój, bo marudzi. Bo jak oni tak będą się uczyć, to nic z nich nie będzie. Przed komputerem? On ćwiczył w klubie jedynie słuszną metodą prawie wojskową. On, fachowiec od telegrafii, powiedział, że na luzaka nie da się sensownie nauczyć. Dzieciaki najwyraźniej o tym nie wiedzą i ćwiczą. A to przynosi efekty. Trzech chłopaków i jedna dziewczyna już potrafią telegrafię na tyle dobrze, że posługują się w szkole. Na klasówce – jak znalazł. Podobno pani nauczycielka się jeszcze nie połapała i co jakiś czas tylko ochrzania jednego z nich, żeby nie stukali w stół. A oni tylko podają sobie wyniki testów z polskiego i matematyki.
Stary ciągle narzeka, że oni wszystko nie tak, że oni na komputerze się uczyli, że na sztorcu to w ogóle nie potrafią nadawać, tylko na elektronie, że to, że tamto. Odnoszę jednak wrażenie, że jakoś cieplej mu się na sercu robi, bo kolejne pokolenie telegrafistów wychodzi w eter. Jeden z brytyjskich amatorów kartkę QSL wysłał naszym novice'om do klubu – direct. Będzie prezent pod choinkę dla dzieciaków.

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Ocenianie dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.
Proszę się zalogować lub zarejestrować, aby ocenić.

Brak ocen.