PZK
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
facebook google+ KONTAKT SZUKAJ
SP7PKI

FORUM KRÓTKOFALARSKIE SP7PKI
NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE
PZK RadioReaktywacja SP9JPA Emisje Cyfrowe

Zachęcamy wszystkich do współtworzenia portalu. Wszelkie informacje, wydarzenia, nowinki techniczne przesyłajcie drogą mail-ową info@pzk.info.pl lub umieszczajcie w formie news-a.

Nawigacja

Odc. 20. Z kablem trzeba uważać

Stary kiedyś dla jaj zrobił nadajnik na UKF 70MHz, by puszczać muzykę, by było słychać w całym domu. Coś mu odbiło, zrobił jakiś wzmacniacz i antenę, by było go słychać dalej – potem mi mówił, że słychać go było w całej Warszawie. Pojechał na Wolumen i kupił jakiś stary złom na lampach, dwa dni siedział w piwnicy, nikogo nie wpuszczając. Gdy z dumą przyniósł swój sprzęt, wyglądało to nieszczególnie, ale podobno działało. Włączył, puścił kasetę i nadawał. Chciał, by go było słychać w całym województwie. Zaraz potem do sąsiadki zadzwonił jego kolega i powiedział, że samochód namiarowy Państwowej Inspekcji Radiowej zainteresował się tym nadawaniem. Wystraszył się, wyłączył ten złom i wrzucił do piwnicy. Tam wzmacniacz leżał, rdzewiał i czekał. Pewnego dnia zdałem sobie sprawę, że przydałby mi się jakiś porządny wzmacniacz na 145MHz, by mieć czym pogonić w zawodach. To były jeszcze te czasy, gdy na dwóch metrach było gwarnie, odbywały się ciekawe łączności i ogólnie ludziom się chciało tam nadawać. Przypomniałem sobie o tym nadajniku. Spod sterty innego złomu wykopałem stopień mocy na dwóch porządnych lampach, zabrałem do domu, po tygodniu pracy odrestaurowałem zasilacz, wygrzałem lampy, przerobiłem obwody i uruchomiłem całość. W dzień zawodów ojciec przyszedł i zobaczył, że ja nadaję z tego nadajnika, był przekonany, że piracę na paśmie radiofonicznym, jak to on robił dawno temu. Ponieważ nie wiedział jak odłączyć zasilanie, bo przerobiłem zasilacz, bezmyślnie zaczął odkręcać mi antenę od wzmacniacza. Osłupiałem, zanim zdążyłbym zareagować i wyłączyć wysterowanie, odkręcił kawałek gwintu i poruszył wtyczką. Wrzasnął, bo się dotkliwie poparzył. Potem zrobił się czerwony jak indor, zaczął mnie objeżdżać, że jak to jest, wrrr, żebym nadawał z takiego czegoś, hrrr, bo to brr jest kretynizm. Odpowiedziałem, tato to twój dopalacz, który sam zrobiłeś, by przed laty piracić na paśmie radiofonicznym i puszczać piosenki z bluzgami, a teraz świetnie mi służy w zawodach na dwóch metrach. Niestety zapomniałem, że korzystałem z automatu o nazwie VOX. Wrzask starego był na tyle głośny, by załączyć nadajnik. Cały dialog słyszeli w trzech województwach, a wiara się z tego śmieje do dziś.

Marcin Marciniak SP5XMI

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.