PZK
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30
facebook google+ KONTAKT SZUKAJ
SP7PKI

FORUM KRÓTKOFALARSKIE SP7PKI
NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE
PZK RadioReaktywacja SP9JPA Emisje Cyfrowe

Zachęcamy wszystkich do współtworzenia portalu. Wszelkie informacje, wydarzenia, nowinki techniczne przesyłajcie drogą mail-ową info@pzk.info.pl lub umieszczajcie w formie news-a.

Nawigacja

Odc. 22. Najgorsza porażka mojego taty

Chociaż mój tata rzadko o tym mówi, jego umiejętności operatorskie plus ta odrobina radiotechniki znalazły swoje zastosowanie w najbardziej nieoczekiwanym momencie. Pojechaliśmy do znajomych na południe kraju i tam zastała nas paskudna powódź. Nie działała żadna komunikacja. Centrale albo były zalane, albo ewakuowane, kable zalane lub zniszczone, a telefonia komórkowa działała słabo (lub w ogóle), poza tym i tak była zbyt droga, by prywatnie długo rozmawiać. Ponieważ do pracy radiostacji wystarczy zasilanie (może być nawet z akumulatora) i antena, sieć amatorska okazała się bardzo sprawną alternatywą dla komercyjnych i profesjonalnych środków łączności. Oczywiście jedyną przyczyną powodzi byli komuniści, to się rozumie samo przez sie... W budynku sztabu było zasilanie, tata podwiesił kilkadziesiąt metrów drutu spawalniczego nad zalaną ulicą, woda robiła za świetną przeciwwagę. Lampowy wzmacniacz o mocy ćwierć kilowata dało się dostroić i można było nadawać. Powstała sieć łączności na falach krótkich, a na jednym z wieżowców w sąsiednim mieście krótkofalowcy postawili antenę na UKF. Wykorzystano także CB radio – bo działało. Dlaczego tata o tym rzadko wspomina? Po instalacji stacji mógł od razu pomóc jedynie jako operator stacji fonicznej i koordynator sieci CB, bo miejsce przy kluczu już było zajęte. A on był i jest miłośnikiem telegrafii. To była jedna z jego najgorszych porażek w życiu krótkofalowca...

Marcin Marciniak SP5XMI

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.