PZK
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30
facebook google+ KONTAKT SZUKAJ
SP7PKI

FORUM KRÓTKOFALARSKIE SP7PKI
NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE
PZK RadioReaktywacja SP9JPA Emisje Cyfrowe

Zachęcamy wszystkich do współtworzenia portalu. Wszelkie informacje, wydarzenia, nowinki techniczne przesyłajcie drogą mail-ową info@pzk.info.pl lub umieszczajcie w formie news-a.

Nawigacja

Odc. 25. Niedaleko pada jabłko od jabłoni

Działka na wsi jest bardzo szczęśliwym dla mnie miejscem. To tam się chowałem przed czujnym okiem ojca, gdy jechałem z dziewczyną zaszaleć, to tam powiesiłem kawał drutu w charakterze anteny odbiorczej i miałem fantastyczne warunki odbiorcze, wystarczające do zawodów nasłuchowych. Ojciec też zrozumiał, że w mieście za wiele nie usłyszy i zrobił sobie instalację na działce. Teraz stoi tam już normalny, choć mały, drewniany dom. Monstrualny wzmacniacz na parze polskich lamp z Laminy powędrował do kuchni, a specjalnie do niego udało się załatwić zasilanie na trzy fazy. Obok stanął złomowany maszt z jakiegoś POMu, ojciec załatwił przewóz w kawałkach, zmontował i postawił go na izolowanej podstawie. Na tym maszcie na szybko powiesił cienką, ale solidną rurę w górę i całość robiła za naprawdę niezłą antenę. Oprócz tego powiesił jeszcze dwie delty od masztu do obu drzew na różne pasma – słowem miał coraz poważniejsze zamiary, by także na działce zacząć się bawić w krótkofalarstwo. Teraz tam jest dodatkowo jeszcze jedna pełnowymiarowa antena kierunkowa. Ojciec tak ma – niczego nie robi na pół gwizdka.

Apetyt jednak rośnie w miarę jedzenia i ojciec nadal narzeka na odbiór stacji z Ameryki Południowej. Siedzimy sobie spokojnie z dziewczyną a tu nagle dziki wrzask: czy ten campesino nie może dołożyć mocy? Nie ma cojones czy prądu? No ledwo go słychać! Ja tu wkładam do pieca, a on nie może?

Trzeba przyznać, ma rację - lampy pracują prawie na maksimum mocy, w domu gorąco, a rachunek za prąd przyprawia mamę o ból głowy.

Miałem dość i coś z tym trzeba było zrobić. Poszliśmy rano z dziewczyną na spacer do pobliskiego sadu, poganialiśmy się wokół drzewek. Gdy wracaliśmy, coś zwróciło moją uwagę – w sadzie obok drzewka były podtrzymywane przez stalowy drut. Tak na oko miał ponad pół kilometra i był na wysokości około dwóch metrów. Sporo niżej drugi, taki sam. Drzewka w rzędzie jakby w tym kierunku co trzeba. Hm. Beverage? Myślałem dalej. To przecież tylko 15m od domku! W zasobach znalazłem jakiś opornik, podlutowałem do dwóch kawałków przewodu, wziąłem stary balun, szybko go inaczej połączyłem i pobiegłem na koniec. Potem przeciągnąłem kabel i podłączyłem. Transceiver starego ma wyjście na dwie anteny, to mu dołączyłem tę antenę, wygoniłem na chwilę z domu i przetestowałem na odbiór. Niby szumów nie ma, pewnie antena zwalona, ale nie, coś słychać. Gdy wrócił, powiedziałem o eksperymencie i stary zaczął słuchać. Chwila kręcenia gałą, stukanie w klucz, od którego przygasa światło w połowie wsi, a potem uśmiech i komentarz: jak się tego południowca odpowiednio opier... to go od razu słychać!

Marcin Marciniak SP5XMI

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.