PZK
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31
facebook google+ KONTAKT SZUKAJ
SP7PKI

FORUM KRÓTKOFALARSKIE SP7PKI
NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE
PZK RadioReaktywacja SP9JPA Emisje Cyfrowe

Zachęcamy wszystkich do współtworzenia portalu. Wszelkie informacje, wydarzenia, nowinki techniczne przesyłajcie drogą mail-ową info@pzk.info.pl lub umieszczajcie w formie news-a.

Nawigacja

Odc. 3. Zawody wyciągania gów... z wody

Gdy zbliżają się zawody, staremu oczy zaczynają błyszczeć i zaczyna się ślinić. Zakłada żółtą koszulkę, każe sobie zrobić kawy w wielkim kubku, szykuje sobie kanapki i o określonej godzinie siada do radiostacji. Z tym to też przerąbane, bo wszystkie zegary w domu działają w GMT. Na co mi informacja, która godzina jest teraz w Londynie?
Gdy zaczynają się zawody, zaczyna wołać „siku kontest” albo pospolite „wywołanie ogólne, zawody”, jeśli to dotyczy Polski. Potem jak jakiś zakręcony podaje cały czas to samo pięć dziewięć coś tam. Poleciłem mu podłączenie radiostacji do komputera, by samoczynnie mu odtwarzało razem z numeracją, sam mu program do tego napiszę, ale tylko mnie zbluzgał. Gdy już nie może wytrzymać, to na chwilę idzie do kibla a potem strasznie klnie, że mu ktoś zajął częstotliwość.
Rodzina ma gorzej, bo nie da się oglądać telewizji z racji na zakłócenia od monstrualnego dopalacza, a do tego każdy hałas mu przeszkadza. Zacząłem sobie z tym radzić tak, że w czasie zawodów idę do dziewczyny i nocuję u niej, ale nie zawsze się da. On w tym czasie cały czas nasuwa na pasmach, a ja miło spędzam czas, bo wiem, że wtedy nigdy nie zadzwoni i nie będzie się dopytywał.
Gdy wracam do domu na miękkich nogach po bardzo ostrej jeździe, zazwyczaj zastaję starego w wyrku, śpiącego nadal w tej żółtej koszulce. Na biurku stoją trzy kubki z resztkami kawy, talerz po kanapkach oraz otwarty notes, w którym zapisane są jego osiągnięcia. Dobra, niech se śpi. Przyciszam radio, by nie hałasowało.
Kiedyś poprosił mnie o podsumowanie i przeliczenie tego, co zdobył. Wytłumaczył mi zasady punktowania, policzyłem ponownie, gdy zobaczył wyniki, powiedział, że musiałem się pomylić, bo to niemożliwe, by było tych punktów tak mało. Pomyliłem się, ale w drugą stronę, bo w oficjalnych wynikach miał tych punktów jeszcze mniej. Od tego czasu nigdy mnie nie prosi o pomoc przy liczeniu punktów.

Marcin Marciniak SP5XMI

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.