PZK
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30
facebook google+ KONTAKT SZUKAJ
SP7PKI

FORUM KRÓTKOFALARSKIE SP7PKI
NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE
PZK RadioReaktywacja SP9JPA Emisje Cyfrowe

Zachęcamy wszystkich do współtworzenia portalu. Wszelkie informacje, wydarzenia, nowinki techniczne przesyłajcie drogą mail-ową info@pzk.info.pl lub umieszczajcie w formie news-a.

Nawigacja

odc. 51. Balon na celowniku

Na forum można znaleźć czasami ciekawe rzeczy. Niedawno chłopaki wypuścili balon z jakimś malutkim nadajnikiem. Stary pomyślał, że to się da odebrać i śledził zapowiedzi. Gdy nadszedł ten dzień, ściągnął naszą Ewkę-„ukaefkę”, czyli dziewczynę, która świetnie koordynuje co trudniejsze łączności na UKF i bardzo to lubi. Jej chłopak jakoś nie chciał uwierzyć, że tu chodzi o radio, a nie o coś jeszcze. W końcu przyjechał do nas i patrzył. Nadeszła godzina zaplanowanego wypuszczenia balonu z SP7.
Ojciec siedział przy odbiorniku, Ewka-ukaefka kombinowała z antenami, ale na waterfallu nie było nic, oprócz szumów. Nagle pojawiły się ślady czegoś, to było poniżej szumów, próbowaliśmy wyciągnąć to coś z szumów, ale słabizna taka. Do dziś nie wiemy czy na pewno pochodziły od tego balonu. Okazało się, że zanim balon osiągnął wysokość wystarczającą do czystego odbioru, to się rozwalił. Komentarze starego były bezlitosne: Co za badziewiarze, nie potrafią porządnie balonu zrobić. Pewnie gumki też im pękają, wrrr.

Dziewczyna była zawiedziona, ale z informacji na forum wynikało, że spróbują jeszcze raz. Do trzech razy sztuka.
Siedzieliśmy przy sprzęcie, wskazówka S-metru tuż nad zerem, tylko szumy. W odbiorniku od dawna wyłączony AGC, nagrywamy to, co odbiera, na waterfallu jeszcze nic nie widać. Nagle – coś wychodzi, potem coraz silniejszy sygnał. Mamy go! Tylko dlaczego to się nie dekoduje? Aaa, stary nie pamiętał co wpisać do fldigi, poprawiłem. Następny balon widocznie był lepszy, bo udało się dekodować ramki i ojciec z dumą zobaczył swój znak na mapce i wykazie. Niestety balon za chwilę wyszedł z zasięgu monstrualnych anten, bo wiatr go zniósł het precz.
A to nie mogą puszczać balonów gdzieś bliżej? - grzmiał.
Na tym skończyła się zabawa. Chłopak Ewki-ukaefki nie wierzy, że ona tu przyjechała tylko dla radia i twierdzi, że musi być w tym jakieś drugie dno. Cały czas spoglądał wilkiem na kolegę, który siedział obok Ewki i obsługiwał cyfrę oraz dziennik.

Marcin Marciniak SP5XMI

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.