PZK
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31
facebook google+ KONTAKT SZUKAJ
SP7PKI

FORUM KRÓTKOFALARSKIE SP7PKI
NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE
PZK RadioReaktywacja SP9JPA Emisje Cyfrowe

Zachęcamy wszystkich do współtworzenia portalu. Wszelkie informacje, wydarzenia, nowinki techniczne przesyłajcie drogą mail-ową info@pzk.info.pl lub umieszczajcie w formie news-a.

Nawigacja

odc. 52. Powtórka z rozrywki

Na forum znowu pojawiła się informacja o balonie z nadajnikiem. Tym razem „uka-Ewka” przyjechała od razu, znowu z zazdrosnym chłopakiem. Miałem nadzieję, że się gościu wciągnie, ale on się tylko nakręcił, że to na pewno nasz kolega i Ewka mają coś ze sobą wspólnego. Siedział w kącie i jego wzrok miażdżył kumpla, wgniatał w ziemię.
Życzenie ojca, by puścili balon gdzieś bliżej, się spełniło. Tym razem start był bliżej, a balon poleciał wyżej, śledziliśmy go na całej trasie. Ramki leciały, ale co chwila płynęła częstotliwość nadajnika. Pod koniec lotu dziewczyna wychodziła z siebie, by nadążać za balonem, ojciec cały czas podkręcał gałę, bo częstotliwość pływała na boki jak pijany kierowca po autostradzie.
Z chatki dochodził dziki ryk: „Ten nadajnik pływa im bardziej niż mój pierwszy lampowiec na osiemdziesiątkę! Co to za syf, z czego oni to zrobili, z chińskiego radyjka CB czy co?”
Ojciec był zdegustowany. Śledzenie balonu to wcale nie była prosta sprawa, ale ojciec nigdy nie idzie na łatwiznę.
Gdy było po wszystkim, chłopak, który nawet na chwilę nie opuścił naszej „ukaefki”, spytał się kto te balony puszcza. Odpowiedziałem. Spytał się czy my też możemy. Stary na to, że teoretycznie tak, ale balonu ani nadajnika nie mamy.
Chwila namysłu.
Rzekł: Na razie nie mamy!
Zatem wypuszczanie balonów zostało już przesądzone. To tylko kwestia czasu. Ojciec nawet nie wiedział, co sobie na głowę ściągnął...

Marcin Marciniak SP5XMI

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.