PZK
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
facebook google+ KONTAKT SZUKAJ
SP7PKI

FORUM KRÓTKOFALARSKIE SP7PKI
NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE
PZK RadioReaktywacja SP9JPA Emisje Cyfrowe

Zachęcamy wszystkich do współtworzenia portalu. Wszelkie informacje, wydarzenia, nowinki techniczne przesyłajcie drogą mail-ową info@pzk.info.pl lub umieszczajcie w formie news-a.

Nawigacja

Odc. 6. Dziennikarz i fotoradar

Stary dawniej pływał na statkach i to było dobre, bo przywoził nam zawsze ciekawe rzeczy z zagranicy. Potem go wywalili, bo już nie był potrzebny, a nie chciał się uczyć na oficera. Zmienił pracę. Kiedyś pojechał do Gdyni, wrócił z załadowaną pod korek przyczepą i całą piwnicę mieliśmy potem zawaloną sprzętem, który przywiózł z jakiegoś statku jako złom. Miał go odnowić, by z niego nadawać, ale nic z tego nie wyszło. Ze sprzętu być może korzystają szczury, które niewątpliwie w piwnicy się znajdują. Już mógłby wrzucić to do magazynu Neptuna, oddać pasjonatom, do muzeum, obojętnie gdzie, przynajmniej miałbym teraz gdzie rower schować. Niewiele mówi o tym czasie poza narzekaniami na jakichś ubeków i tym podobnych.

Gdy zadzwonił do nas jakiś dziennikarz, by stary opowiedział mu o tym, jak to było, gdy pływał, matka chwilę porozmawiała, bo ojca akurat nie było. Potem mi powiedziała - pierwszy normalny krótkofalowiec, bo jak się spytałam czy też ma tyle anten na dachu i tyle sprzętu co stary, odpowiedział, że cały jego sprzęt mieści się w walizce i to mu wystarczy. Widocznie normalni są jeszcze na świecie, ale ja takich nie spotkałam. Westchnęła i poszła robić kolację.

Znam normalnych krótkofalowców, ale niestety żaden z nich nie pała miłością do mojego ojca...

Gdy mama powiedziała o tym telefonie staremu, ciskał straszne przekleństwa, mówiąc, że znowu jakiś komunista chce się dowiedzieć co mam w domu, jak to było przed stanem wojennym. Zabrał mi moje plastikowe pudło, w którym trzymałem zabawki, gdy byłem dzieciakiem, zapakował którąś z zapasowych radiostacji i zaniósł do samochodu. Schował w bagażniku i pojechał na działkę, by tam zakopać i zostawić na gorsze czasy. Wrócił w nocy, uwalany po łokcie. Potem przyszedł mandat z fotoradaru, bo grzał jak idiota, by jak najszybciej zakopać ten sprzęt. Tak to jest, jak nie ma CB radia, ale o tym potem. Prawdopodobnie ta radiostacja nadal tam leży, chociaż od góry wszystko porosło trawą.

Marcin Marciniak SP5XMI

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.