PZK
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30
facebook google+ KONTAKT SZUKAJ
SP7PKI

FORUM KRÓTKOFALARSKIE SP7PKI
NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE
PZK RadioReaktywacja SP9JPA Emisje Cyfrowe

Zachęcamy wszystkich do współtworzenia portalu. Wszelkie informacje, wydarzenia, nowinki techniczne przesyłajcie drogą mail-ową info@pzk.info.pl lub umieszczajcie w formie news-a.

Nawigacja

Odc. 8. Duma ojca - sprzęt

Tam, gdzie kiedyś było moje biurko i szafka, a nad nimi plakat wschodzącej wtedy gwiazdy rocka – Die Toten Hosen – teraz stoi wielkie czarne biurko z zabudowanymi półkami i panelami, w których zamontował radiostacje (tam kiedyś był Radmor na dwa metry, ale już go nie ma, o tym później), dopalacz na ruskiej lampie, komputer i takie tam. Jak podłącza to gówno, to wentylator wyje jak zarzynane zwierzę, światła przygasają, a czasami mój telefon się resetuje. Podobno to tak ma być. Pod półką stoi zabudowana wielka radiostacja, duma starego, FT-2000. Do niego dokupił jakiś roofing filtr, myślałem najpierw, że chodzi o uszczelnienie przepustu dachowego do kabla, by woda się nie wlewała do domu przy ulewie. Potem się okazało, że to specjalny filtr do radia. Podobno lepiej odbiera. Słuchałem trochę i jakoś mnie ten sprzęt nie przekonał, bo słychać na nim to samo, co na starym sprzęcie, tym, z którego wygrałem zawody jako nasłuchowiec. Podoba mi się to, że można na słuchawkach słuchać z dwóch odbiorników, ale stary nigdy z tego nie korzysta, bo i tak słucha na głośniku odkręconym prawie na max. Można ogłuchnąć. Z cyfrowych filtrów nie korzysta, bo nie wie jak.

Z tyłu biurka idzie gruba pyta kabli, pooznaczanych tajemnym kodem. A podobno krótkofalarstwo to łączność bezprzewodowa... Obok sprzętu są półki z „Krótkofalowcem”, archiwalnymi numerami QTC, Radio Rivista i diabli wiedzą czym jeszcze. Na honorowym miejscu stoją książki typu „pracownia krótkofalowca” oraz „konstrukcje krótkofalarskie dla zaawansowanych”, chociaż stary niczego nigdy już sam nie zbuduje. Nawet wzbudnicy SSB, choć dużo o tym mówi. Jedyne co robi, to czasami kupuje jakąś pierdołę w zestawie, lutuje to, klnąc, na czym świat stoi, a potem okazuje się, że i tak nie działa i trzeba kupić sprzęt fabryczny. Norma. Po jakimś czasie przywykłem.

Ostatnio jednak napalił się na jakiegoś Elecrafta. Sprzedał swoją dumę w postaci wielkiego grzmota FT2000 i za te pieniądze kupił materiały na część tego wynalazku. Chyba wzmacniacz mocy, czy co. Od dawna coś planował i odkładał resztki pieniędzy. Gdy ogłosił rodzinie, że sprzeda grzmota, mama odetchnęła z ulgą. Okazało się, że to tylko cisza przed burzą, bo za to kupił części. Przez cztery tygodnie stół w kuchni był zawalony gratami, których nie wolno było ruszyć. Z grubsza przypominało to w opowieściach dom byłej dziewczyny starego z jego czasów licealnych – opowiadał mi kiedyś o tym, że ojciec tej panny trzymał w domu motocykl i zajmował się elektroniką. Widocznie środowisko takie. W końcu zbudował tego Elecrafta i udaje wielkiego speca, chociaż widzę, że częściej słucha na starym 757GX i tam lepiej słychać. Przynajmniej na moje ucho.

Marcin Marciniak SP5XMI

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.