PZK
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31
facebook google+ KONTAKT SZUKAJ
SP7PKI

FORUM KRÓTKOFALARSKIE SP7PKI
NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE
PZK RadioReaktywacja SP9JPA Emisje Cyfrowe

Zachęcamy wszystkich do współtworzenia portalu. Wszelkie informacje, wydarzenia, nowinki techniczne przesyłajcie drogą mail-ową info@pzk.info.pl lub umieszczajcie w formie news-a.

Nawigacja

odc. 91. Liczykropek

Od czasu, gdy mój stary uczył się telegrafii, minęła cała epoka, albo dwie. Ojciec do komputera podchodzi jak pies do jeża, a tymczasem młodzi, którzy zaczynają naukę z prostym programem, już po kilku miesiącach dobrze odbierają. Wśród naszych gości trafił się taki młody wygadany Rafał, który uważa, że całe pokolenie starego i moje, to nie zna się zupełnie na nauce. On się nauczył na pamięć nadawania i odbierania z kartki, kilka grup na minutę, posługuje się programem komputerowym i w ogóle jest świetnie.
Sęk w tym, że ja też kiedyś uczyłem się metodą harcerską i o ile do latarki to się sprawdzało, o tyle z prawdziwą telegrafią nie miało nic wspólnego. Długo mi zeszła ponowna nauka, już we właściwy sposób. Zanim zdążyłem cokolwiek powiedzieć, ojciec zaczął:
- Nauczysz się powoli, to zawsze będziesz kulawy. Będziesz pieprzonym liczykropkiem, który odlicza znaczki, zamiast łapać rytm całych liter a potem wyrazów. Uwierz mi, nie dasz rady się w ten sposób nauczyć. Zaczynaj naukę w normalnym tempie, nie mniej niż 12 grup na minutę. Zaczynasz od pojedynczych liter i wprowadzasz kolejno literka po literze, gdy poprzednie już umiesz. Ćwicz codziennie. Za pół roku siadasz za klucz i nauczę cię porządnie nadawać. W przyszłym roku będziesz nadawał dobrze. Nawet mojego syna, antytalent telegraficzny, nauczyłem nadawać i sobie radę daje.
- Ale ja umiem wszystkie litery, muszę się nauczyć tylko odbierać szybciej, to stopniowo podwyższam tempo, jestem już przy ośmiu słowach na minutę. Potem będzie dziesięć a potem 15.
- Taa, a tu mi czołg jedzie, wielki, ruski i upieprzony smarem – ojciec pokazał na dolną powiekę – to się skończy tak, że będziesz potem całe lata klął, bo nic nie rozumiesz. Mój syn tak miał i do dziś ma żal do siebie.
- No może tak źle nie jest, w końcu się tego nauczyłem – odpowiedziałem.
- Ale gdybyś od razu się uczył na 15 lub 18 grupach zamiast głupich wierszyków, byłoby lepiej. Ale ty nigdy nie słuchałeś ojca i taki oto efekt.
Młody powiedział, że my to się nie znamy. Wyszedł do domu. W klubie został jego kolega Michał, taki w typie cichej wody, który postanowił spróbować. Następnego dnia ściągnął program Just Learn Morse Code, ustawił na 13 grup i się uczył. Trochę czasu minęło. Rafał był chory, potem wakacje, potem jeszcze coś. Trzy miesiące później obaj znowu się spotkali w klubie, a tym razem cicha woda siedział już za kluczem i nadawał na osiemdziesiątce. Nauczył się, odbiera bez problemu i teraz uczy się poprawnego nadawania.
- I jak, rozumiesz to, co on nadaje i odbiera? - Ojciec spytał się Rafała-mąciciela.
- No, nie to za szybko dla mnie, ja teraz mam dziewięć grup i ćwiczę.
- To widzisz, kto miał rację?
Cicha woda zakończył łączność, wpisał do logu. Ojcu jednak coś się nie podobało:
- Nadgarstek! Pamiętaj o prawidłowej pozycji nadgarstka. I nie trzymaj gałki jakbyś chciał ją ukręcić. Klucz się trzyma inaczej. O, tak!!! Pamiętaj o rytmie, litera C to nie może być T R. Nie spiesz się, Niemiec poczeka.
Ciekawe skąd ja znam te słowa...

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.