PZK
Pon Wto Śro Czw Pią Sob Nie
1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31
facebook google+ KONTAKT SZUKAJ
SP7PKI

FORUM KRÓTKOFALARSKIE SP7PKI
NOWE POSTY | NOWE TEMATY | POPULARNE
PZK RadioReaktywacja SP9JPA Emisje Cyfrowe

Zachęcamy wszystkich do współtworzenia portalu. Wszelkie informacje, wydarzenia, nowinki techniczne przesyłajcie drogą mail-ową info@pzk.info.pl lub umieszczajcie w formie news-a.

Nawigacja

odc. 94. Russkij mat

Wieczorem, gdy propagacja zeszła na niższe pasma, słuchaliśmy różnych rozmów. Oczywiście ojciec przeczesywał telegraficzną część pasma, ale akurat więcej działo się na fonii. Oprócz dalekich stacji usłyszał też coś dziwnego. Zmarszczył brwi i zaczął podejrzanie coś pomrukiwać. Jak niedźwiedź, który zwęszył zagrożenie. Słuchamy dalej – na łączności dwóch Rosjan, ktoś nadaje telegrafią z dość silnym sygnałem. Z wysiłkiem składam literki, bo dla mnie nadaje zbyt szybko. Nie wszystkie znaki znam.
- SKOTINA PUTINA przecinek P-O-zero?-L-I W Y N A … chwila, ale to się pisze przez „ch”...
- Słuchaj dalej, to nie jest zero, to jest cyrylica, „ta-ta-ta-ta” to jest ruska litera „sza”.
Słuchamy, a tam leci kolejne wielopiętrowe rosyjskie przekleństwo. Ojciec zaczyna syczeć, a ja wiem co to znaczy – jak petarda, zaraz wybuchnie.
- To ssssą chch...amy, tak nadają, to wssstyd! Bo słychać, że to Polak nadaje, nawet wiem kto. Po kluczu. Wrrrr. To ten głupek, co ma zwalony keyer i ma złe przerwy, a do tego źle odmierza między znakami. No ja mu dam tutaj takie tam posyłać. Przecież to słychać po całej Europie i dalej. Pewnie jeszcze kilowat załączył, by go lepiej było słychać.
- Tato, ale ty sam takie rzeczy ruskiej armii robiłeś!
- Byłem młody i głupi. Potem zmądrzałem. Poza tym nigdy nie mąciłem na pasmach amatorskich i zawsze było na jakiś wojskowych. A ten tutaj, choć dobrze zna russkij mat, to przynosi wstyd polskim radioamatorom! Gdzieś na wschodzie siedzi sobie załoga dumnie obsługująca dopieszczoną poczciwą stoczerdziestkę, w ramach pierwszej planowej przerwy między służbowymi telegramami słucha sobie na siódemce na drugim odbiorniku, a tu takie lecą długie i krótkie. Wstyd!
Zapomniał wół, jak cielęciem był – pomyślałem. Ale i tak wstyd przez jakiegoś idiotę...
- Synu, kiedyś były komisje eterowe i gdy przyszło co do czego, to niejeden dostał ostrzeżenie.
- Ty też
- Tak, ale mi dali tylko miesiąc urlopu.
- Dlaczego tylko miesiąc?
- Bo umiałem zachować umiar. I wiedziałem, że to się pisze przez ch. Żeby był dłuższy.

Brak komentarzy. Może czas dodać swój?
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.